0

Trutnov Trails – czerń to teraz mój ulubiony kolor!

Miejscowość Trutnov położona jest w Czechach u podnóża Karkonoszy, około 17km od granicy z Polską. Przygodę ze ścieżkami możemy rozpocząć z dwóch lokalizacji – Trailcentrum Lhota lub położonych 8km dalej Bohuslavic. W Trailcentrum znajdziemy wypożyczalnię rowerów oraz gospodę, jednak parkingów i miejsc postojowych jest tam jak na lekarstwo. Polecam od razu udać się do Bohuslavic, tym bardziej, że właśnie tam ma początek i koniec najwięcej ścieżek rowerowych.

Trasa zielona (Pansky stoupak)

To tylko dojazdówka do innych tras. Biegnie cały czas pod górę, a jej początek jest nieco podobny do trasy dojazdowej na Rychlebskich Ścieżkach. Na początku szlak szlak jest wąski, potem łączy się z brukowaną drogą, szeroką na tyle aby jadąc ramię w ramię urządzić sobie pogawędkę ze współtowarzyszami podróży.

Trasa niebieska (Kozi trail)

Tras niebieskich jest w Trutnovie pięć, ale przyznam się bez bicia, że przed przyjazdem zaczerpnąłem języka na ich temat i postanowiłem je sobie odpuścić. Może uda mi się przejechać je wszystkie następnym razem, póki co skupiłem się jednak na jednaj – Koziej ścieżce. Jest to jedna z łatwiejszych tras w całym kompleksie, jednak nie znaczy to, że doświadczeni rowerzyści będą się na niej nudzić. Nic podobnego! Na trasie jest mało korzeni czy kamiennych przeszkód, a podłoże jest dobrze ubite, dzięki czemu można ją przejechać szybko, naprawdę szybko! W pewnym momencie poczułem się nawet jakbym jechał po Superflow w Rychlebach. Na trasie znajdziemy sporo ciasnych zakrętów, prostą kładkę typu nortshore oraz kilka muld i małych stolików, które aż proszę się aby po nich poskakać. Na koniec wisienka na torcie w postaci długiego szybkiego zakrętu zwieńczonego wysoką drewnianą bandą. Polecam tę trasę dla wszystkich, zwłaszcza na rozgrzewkę.

Trasy czerwone (Modrinovy trail, Pernikovy trail)

Trasy czerwone są trudniejsze od tras niebieskich i choć powinno być to oczywiste, to z doświadczenia wiem, że oznaczenia szlaków pozostawiają częstokroć wiele do życzenia nie oddając rzeczywistego stopienia trudności. Szczęśliwie w Trutnovie ten problem nie występuje, dlatego ruszając na czerwony szlak musimy liczyć się z tym, że nie będzie tak łatwo i przyjemnie jak na trasie niebieskiej.

Modrinovy trail ma w większości naturalne, nieubite podłoże, usiane kamieniami i korzeniami. Na trasie znajdziemy ciekawe zjazdy, kilka technicznych sekcji, ale przede wszystkich piękne widoki, dlatego będąc na górze warto się na chwilę zatrzymać i pokontemplować krajobraz.

Pernikovy trail biegnie początkowo razem z trasą czarną, a rozgałęzienie szlaków następuje w okolicy jaskini.  Już sam początek szlaku zwiastuje czego możemy się spodziewać – nieubite podłoże, śliskie korzenie oraz liczne kamienne przeszkody, nieco trudniejsze do pokonania niż na trasie modrzewiowej. Jest tu także mniej wypłaszczeń i odcinków, na których można odpocząć, ale to dobrze, bo to jeden z najprzyjemniejszych zjazdów w całym kompleksie i wręcz szkoda byłoby psuć wrażenia niepotrzebnymi postojami.

Trasy czarne (Trail pod jeskynkou, Boulder trail)

Najlepsze zostawiłem na koniec. Już Piernikowy szlak oferował świetne zjazdy, ale dopiero obie czarne trasy są naprawdę wymagające i wysoko podnoszą poprzeczkę zarówno dla rowerzysty jak i jego sprzętu.

Trail pod jeskynkou zaczyna się ostrym zjazdem po kamieniach, potem ciasny zakręt, do pokonania którego dobrze mieć nieco trialowych umiejętności, następnie kawałek nieutwardzonej leśnej ścieżki, aż dojeżdżamy do głównej atrakcji trasy, czyli formacji wielkich głazów. Tu zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Do wyboru mamy chicken line biegnący po drewnianej kładce i mniej stromych kamieniach lub wersję hardcore’ową oznaczoną trupią czaszką. Zresztą czaszka jest tam nie bez powodu, gdyż najpierw musimy zaliczyć drop’a z wielkiego głazu, a potem zjechać z trzech prawie pionowych kamieni i najlepiej pokonać wszystko za jednym podejściem, bo miejsca na zatrzymanie się między przeszkodami jest jak na lekarstwo. Jeśli jednak uda nam się ta sztuka, to wysoki poziom adrenaliny oraz banan na twarzy są gwarantowane 🙂

Trail pod jeskynkou (trasa czarna)

Trail pod jeskynkou (trasa czarna) – ścieżka hardcore’wa po głazach oznaczona trupią czaszką

Trail pod jeskynkou czarna trasa) – easy line po głazach

Dalsza część trasy również obfituje w trudne kamienne przeszkody oraz strome i ciasne zakręty, jednak po pokonaniu odcinka z trupią czaszką nie wydają się one bardzo wymagające. Co innego, jeśli ktoś ominął trupią czaszkę, wówczas poziom adrenaliny podniesie się jeszcze kilkakrotnie.

Po przejechaniu całego szlaku możemy wrócić na górę skrótem. Jest to jednak skrót tylko na papierze, gdyż w praktyce pokonanie bardzo stromej ścieżki zajmuje niewiele mniej niż jazda mniej stromym szlakiem zielonym.

Boulder trail jest mniej spektakularny niż trasa pod jaskinią. Nie znaczy to jednak, że jest nudny – wręcz przeciwnie. Ścieżka jest kręta, poprzecinana korzeniami, ze sporą ilością krótkich, ale stromych uskoków. Jest także kilka miejsc, gdzie musimy zwolnić lub wręcz zatrzymać rower i wykazać się umiejętnościami trialowymi ustawiając się na właściwy tor jazdy. Budowniczowie przygotowali również odcinek oznaczony trupią czaszką, jednak jest on nieco łatwiejszy od tego na szlaku pod jaskinią.

Boulder trail (trasa czarna) – z prawej easy line, z lewej ścieżka oznaczona trupią czaszką

W mojej opinii oba czarne szlaki są zdecydowanie ciekawsze i przyjemniejsze do jazdy niż czarne trasy na Rychlebskich ścieżkach.

Podsumowanie

Dla kogo są te ścieżki? Raczej nie dla początkujących rowerzystów. O ile na niebieskich trasach poradzi sobie gros osób, o tyle na czerwonych, a już na pewno na czarnych trzeba się wykazać sporymi umiejętnościami jazdy w terenie. Downhillowcy również tu nie przyjadą, bo po każdym fajnym zjeździe czeka mozolny podjazd bez możliwości użycia wyciągu. Najlepiej odnajdą się zatem wszyscy kochający enduro i posiadający w pełni amortyzowane rowery o skoku 140-170mm.

Na mojej prywatnej liście fajnych miejscówek do jazdy, Trutnov ze swoimi czarnymi ścieżkami ląduje na jednym z czołowych miejsc. Polecam!

(Przeczytano 147 razy, 1 dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.