2

Pedały zatrzaskowe Shimano PD-M540

Pedały zatrzaskowe PD-M540 należą do znanej i cenionej grupy produktów Shimano SLX. Jest to jednak przynależność nieoficjalna, gdyż producent nigdy nie umieścił tej informacji w katalogach. Jeśli się mylę, poprawcie mnie w komentarzach. Informację taką umieszczali za to sprzedawcy chcąc, jak mniemam, podpiąć się pod sukces komercyjny sprzętów spod znaku SLX i podkreślić jakość sprzedawanego produktu. Czy tytułowe pedały zasłużyły na takie wyróżnienie? Za chwilę postaram się odpowiedzieć na to pytanie.

Budowa i serwisowanie

PD-M540 to klasyczne dwustronne pedały zatrzaskowe w systemie SPD. Nie ma tutaj dodatkowej platformy ani zbędnych elementów. Prosta, elegancka konstrukcja wykonana w całości z aluminium i stali dostępna jest w kilku wersjach kolorystycznych. Wykończenie stoi na naprawdę wysokim poziomie, a jedyne czego można się czepić to malowanie napisu Shimano, które dość szybko ulega wytarciu. To jednak mało istotny szczegół.

Wizualnie modelowi PD-M540 bliżej jest do wyższej półki, czyli grupy XT (PD-M8000) niż tańszej Deore (PD-M520). Nie ma tu na przykład obecnej w niższym modelu plastikowej nakrętki czy miejsca na klucz płaski do przykręcania pedałów do korby. Jest za to znana z XT’ków stalowa nakrętka zabezpieczająca dostęp do ukrytych w korpusie łożysk. Skoro o łożyskach mowa, to są one takie same jak w pozostałych modelach Shimano, czyli dwa rzędy kulek, bez wianka, mocowane na osi za pomocą dwóch nakrętek. Mechanizm jest prosty i skuteczny, pozwala także na łatwe serwisowanie, ale przysparza nieco problemów podczas usuwania luzów. Kontrowanie nakrętek wymaga zazwyczaj kilku prób aby nie przeholować z luzem w żadną ze stron. Na szczęście nie trzeba robić tego zbyt często, gdyż łożyska w 540’tkach są dobrej jakości i o ile tylko zostaną od czasu do czasu nasmarowane,  pożyją naprawdę długo.

Jazda

Zacznijmy od przeznaczenia tych pedałów. Producent podaje szeroko rozumiane XC. Ja dorzuciłbym do tego trekking, rowery miejskie, a jeśli ktoś się uprze to także rowery szosowe i enduro. No dobra, dwie ostatnie kategorie są trochę naciągane, choć znam kilka osób, które używają tych pedałów w swoich kolarkach, a ja sam miałem je przez pewien czas w rowerze enduro, więc da się i to bez większych wyrzeczeń.

Najlepiej PD-M540 sprawdzają się jednak podczas jazdy XC. Wpinanie oraz wypinanie buta jest wygodne i intuicyjne, nie zauważyłem również aby mechanizm działał lepiej lub gorzej niż w Deore czy XT. We wszystkich trzech przypadkach sprężyny pracują podobnie, czyli bardzo dobrze i nawet po dłuższym czasie użytkowania różnice nie są znaczące. Problemów nie ma także podczas pracy w błocie. Wiem, że wiele osób ocenia w tej kwestii lepiej ubijaki niż produkty Shimano, ale dla mnie działanie 540’tek również jest zadowalające.

Wiele razy miałem okazję testować awaryjne wypinanie się z testowanych SPD’ów, a także zaliczyłem w nich kilka upadków. Również w tej kwestii działanie 540’tek przedstawia się bardzo dobrze, moim zdaniem dużo lepiej niż w przypadku wspomnianych już ubijaków. Dlaczego? Otóż w pedałach Shimano przy lekkim lub średnim ustawieniu sprężyn można uwolnić but szarpiąc nogę do góry. W ubijakach w grę wchodzi tylko wypinanie boczne. To spora zaleta SPD’ów zwłaszcza dla rowerzystów rozpoczynających przygodę z pedałami zatrzaskowymi.

Podsumowanie

Czy tytułowe 540’tki zasługują na miano „gniotsa nie łamiotsa”? Moim zdaniem tak i to na 100%! Świetne wykonanie, długa żywotność łożysk oraz mechanizmu zatrzaskowego tylko to potwierdzają. Czy zatem warto kupić te pedały? Zamiast XT’ków zdecydowanie tak, gdyż SLX’y są tańsze, ale wcale nie gorsze. A zamiast Deore? Jeśli dysponujesz specjalnym kluczem do odkręcania plastikowej nakrętki w pedałach Deore, to dopłata do SLX’ów może nie być uzasadniona, bo wielkiej różnicy w jakości raczej nie odczujesz. Jeśli jednak nie masz do dyspozycji klucza, to zamiast kupować dodatkowe narzędzia polecam dorzucić kasę i kupić PD-M540, na pewno nie sprawią zawodu.

(Przeczytano 168 razy, 1 dzisiaj)

2 Komentarze

  1. Mam takie wrażenia z użytkowania. Parę lat i dalej niezawodne! Choć wizualnie XT ładniejsze 😉 Pozdrawiam

    • Wygląd rzecz gustu. Mnie się podobają oba modele (XT i SLX) i jedynie Deore trochę od nich odstaje, głównie przez te plastikowe nakrętki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.