1

Livigno Mottolino Bike Park – rowerowy raj

Od bardzo dawna słyszałem pieśni pochwalne na temat tras rowerowych w Livigno, nic więc dziwnego, że zacząłem marzyć aby się tam kiedyś wybrać. Wreszcie, trochę niespodziewanie, nadarzyła się okazja i za namową znajomych udało mi się wziąć urlop i pojechać na tygodniowe szaleństwo do włoskich Alp. Od razu muszę przyznać, że opowieści o tamtejszych trasach rowerowych nie były ani trochę przesadzone – to jest raj dla amatorów dwóch kółek! Zwolennicy XC i kolarze mogą wyciskać siódme poty na stromych podjazdach, endurowcy odnajdują radość życia w jednym z dwóch bike park’ów lub na długich górskich szlakach, a zjazdowcy dostają zastrzyk adrenaliny na wymagających trasach DH, w tym również jednej trasie Pucharu Świata. A to wszystko okraszone wspaniałymi alpejskimi widokami i świetnym włoskim jedzeniem. Po prostu raj!

Ponieważ była to moja pierwsza wizyta w Livigno, postanowiłem zaufać znajomym, którzy mieli okazję jeździć tam wcześniej i za ich namową spędziłem większość wyjazdu w bike parku Mottolino, czyli mekce freeride’owców, downhill’owców i innych zwolenników kolarstwa grawitacyjnego. 13 tras, które oddano tam do dyspozycji bikerów oznaczono kolorami wg stopnia trudności, więc zamiast omawiać każdą z tras z osobna, ja również będę się trzymał takiego podziału.

Trasa niebieska

To jedna z najłatwiejszych ścieżek. Nie jest bardzo stroma, za to dość wąska, zwłaszcza w dolnej części, która prowadzi przez las. Po drodze są korzenie, kamienie i małe uskoki. W mojej ocenie najlepiej odnajdą się na niej zawodnicy XC lub początkujący endurowcy. W sam raz na kilka pierwszych przejazdów.

Trasy czerwone

To właśnie one stanowią kwintesencję dobrej zabawy w Mottolino. Są bardziej strome, szybsze i trudniejsze niż trasa niebieska i choć nie musisz być mistrzem kierownicy, żeby sobie na nich poradzić, to jednak dobre opanowanie roweru jest wymagane. Jeśli idzie o sprzęt, to maszyny XC nie są tu mile widziane z obawy o zdrowie rowerzysty, choć z drugiej strony kolega Patryk Dawczak udowodnił, że z odpowiednimi umiejętnościami można zjechać wszystko na sztywniaku przygotowanym pod pumptrack – szacun! Jeśli jednak nie jesteś kolegą Patrykiem i chcesz przeżyć miłe chwile, a nie omijać najfajniejsze przeszkody czy walczyć o życie w zakrętach, to optymalnym wyborem będzie rower z pełnym zawieszeniem o skoku 160mm lub więcej. Mając odpowiedni sprzęt można tu sobie pozwolić na wiele – ostre bandy, krótkie, długie i bardzo długie stoliki, małe i duże dropy, to tylko przedsmak tego co czeka na czerwonych trasach Mottolino.

Livigno Mottolino – czerwona trasa

Livigno Mottolino - dropy na czerwonej trasie

Livigno Mottolino – stoliki na trasie czerwonej

Dolne odcinki tras znajdują się w lesie i tam też ścieżki zmieniają nieco swój charakter – pojawiają się korzenie, kamienie, uskoki, a zakręty stają się ciaśniejsze i trudniejsze do przejechania [zdjęcie poniżej].

Livigno Mottolino - jedna z czerwonych tras w lesie

Następnie ścieżki zbiegają się przy northshore’ach [patrz opis niżej], gdzie warto się na chwilę zatrzymać aby poćwiczyć balansowanie ciałem i równowagę na rowerze. Końcówka tras sama w sobie nie jest wymagająca, jednak trzeba zachować czujność, bo tuż prze zjazdem pod wyciąg ścieżki krzyżują się i łatwo wtedy o wypadek.

Trasy czarne

Wreszcie jakieś wymagające trasy DH. Na tyle wymagające, że kilku z nich nie odważyłem się zjechać :-/ Co prawda próbowałem i nawet udało mi pokonać większość przeszkód, jednak część z nich, np. 4-metrowe pionowe ścianki usiane kamieniami, czy kilkumetrowe dropy były ponad moje siły. Ponownie wykazał się za to kolega Patryk zjeżdżając wszystkie czarne trasy, a niektóre nawet na swoim pumptrack’owym sztywniaku – jeszcze większy szacun! Nie wszystkie ścieżki DH były jednak tak trudne. Kilka z nich, np. SIC 58, nr 10, czy pucharową trójkę można było oblecieć bez większego problemu korzystając gdzieniegdzie z chicken line’a. Zdecydowanie nie polecam jednak wjazdu na te ścieżki osobom, które ne czują się pewnie na trasach czerwonych. No i przydałaby się zbroja, tak na wszelki wypadek…

Livigno Mottolino - czarna trasa DH SIC 58

Livigno Mottolino - czarna trasa Pucharu Świata DH

Na obu zdjęciach powyżej wymiata kolega Patryk Dawczak

Northshore

Narzekałem ongiś na brak porządnych northshore’ów do jazdy, więc teraz mogłem wyszaleć się za wszystkie czasy. Drewniane kładki znajdujące się u zbiegu tras w lesie są całkiem fajne i pozwalają bezpiecznie ćwiczyć utrzymywanie równowagi na rowerze. Niestety trochę brakuje wśród nich średniego stopnia trudności, do dyspozycji są bowiem albo szerokie i łatwe do przejechania platformy, albo kołysząca się na boki deska o grubości zaledwie dwóch torów kolejowych, której pokonanie graniczy z cudem. Mimo wszystko w innych bike park’ach nie spotkałem podobnych budowli zakrojonych na tak szeroką skalę, więc nie będę narzekał, tylko dziękuję konstruktorom za udostępnienie do jazdy tych kładek.

Livigno Mottolino – Northshore

Livigno Mottolino - Northshore

Big Airbag

Na Mottolino znajdziemy także poduchę do ćwiczenia skoków i nawet nie trzeba wjeżdżać wyciągiem, żeby z niej skorzystać. Poducha jest duża, a wybicie nieco mniejsze i łagodniejsze niż w Koprivnej. Wszystko wygląda świetnie, jednak po ostatnich ekscesach i połamaniu Bella Super 2R mój zapał do tego typu atrakcji nieco ostygł, więc postanowiłem przełożyć skakanie na inny termin 🙂

Livigno Mottolino - Big Airbag

Na zdjęciu jeden z instruktorów nauki jazdy bike park’u Mottolino.

E-Bike

Tej trasy nie jechałem, bo nie taki byl cel mojego wyjazdu, jednak wypada o niej choćby wspomnieć. Val delle Mine prowadzi do Trela i Cancano, a powrót następuje przez Val Alpisella – dobra, nie wiem co to dokładnie oznacza, ale poniższe zdjęcie podobno najlepiej oddaje charakter tej trasy 🙂

Livigno Mottolino - Val Delle Mine

Ciąg dalszy nastąpi…

To jeszcze nie koniec rowerowego szaleństwa w Aplach. Już wkrótce pojawi się kolejny artykuł z drugiego bike park’u w Livigno, do przeczytania którego już teraz serdecznie zapraszam.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *