0

Bieszczady – nocleg w Bukowcu nad Soliną

O wyjeździe w Bieszczady można poczytać tutaj. Tymczasem warto słów kilka poświęć noclegowi. Poszukiwania 12 miejsc do spania rozpoczęliśmy na miesiąc przed wyjazdem, czyli chwilę przed długim majowym weekendem. Już samo to mocno ograniczało możliwości znalezienia czegoś sensownego, jednak udało się i ostatecznie wylądowaliśmy tutaj: ośrodek Połoniny.

Bukowiec, ośrodek Połoniny

W ośrodku jest do dyspozycji część hotelowa oraz domki i właśnie w tych drugich się zatrzymaliśmy. Jak było? – zajebi*cie! Domki są dość przytulne i ani za ciepłe ani za chłodne jak na tę porę roku. Do dyspozycji ciepła woda, świeża pościel, przyzwoita kuchnia i łazienka, a nawet trochę miejsca do poimprezowania wewnątrz i na tarasie. W środku znalazło się też miejsce na nasze rowery, więc podstawowe wymagania dla fajnej miejscówki zostały spełnione. Dodatkowo w ośrodku można było zamówić śniadanie (szwedzki stół w cenie 15zł/os.) oraz zorganizować ognisko w wyznaczonych miejscach (pod wiatą lub nad brzegiem rzeki Solinki). Do najbliższego sklepu spożywczego był kawałek drogi, ale za to tuż za rogiem jest pub, w którym można dostać miejscową Ursę, czyli żyć nie umierać 🙂

Ognisko w ośrodku Połoniny nad brzegiem Solinki

Komu można polecić ten nocleg? Wszystkim, którzy lubią aktywnie spędzać czas i szukają fajnej bazy wypadowej, a także tym, którzy chcieliby się zaszyć na dwa tygodnie w zacisznym i spokojnym miejscu, w którym również ich dzieciaki znajdą pole do zabawy (na terenie ośrodka są boiska i plac zabaw). Jedynie osoby, które przyzwyczajone są do wygód 4-gwiazdkowych hoteli mogą być nieco zawiedzione, ale kij z nimi – wszystkim nie sposób dogodzić.

(Przeczytano 180 razy, 1 dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.